Runebound 2 – plany pisania scenariuszy

Ten materiał, jak i kilka najbliższych, poświęcę na prezentację projektów do gier, które już posiadam i mam dla nich napisane pewne rzeczy. Od lata zeszłego roku sporo materiałów powstało, część prac została anulowana inne się rozwinęły. Teraz to wszystko uporządkowałem i w kwietniu chcę zaprezentować to, co pozostało i w najbliższych miesiącach będzie wyrzucane na światło dzienne. Zacznę od Runebound 2, bowiem tutaj projekty są najprostsze do spisania i część z nich pojawi się niedługo. Jeden w zasadzie już jest od dawna opublikowany, o czym pisałem ostatnio. Zatem nie przedłużając, oto co powstaje i planuję napisać w najbliższym czasie do tej gry.

Pożoga

Nad tym scenariuszem siedzę już od jakiegoś czasu i w maju powinien ujrzeć światło dzienne na mojej grupie dla patronów. Prawdopodobnie opublikuję go na blogu zima tego roku, bowiem to nie jest szczególnie czasochłonny projekt. Rozgrywka opiera się na kooperacji i zawiera tryb solo, gdzie bohater steruje dwoma postaciami. Celem scenariusza jest ocalenie mieszkańców Terrinoth przed tytułową pożogą, której nie można powstrzymać, a jedynie nieznacznie spowolnić. Całość rozgrywamy na mapie z podstawki, i są trzy warianty startowe, w zależności gdzie pożar ma swoje źródło. Nową mechaniką jest system pożarów, ich rozprzestrzeniania się i dewastacji kolejnych obszarów. Blokuje on nam z czasem dojście do pewnych rejonów, ograniczając pole manewru. Naszym zadanie jest natomiast ewakuacja ludności. W tym momencie wkracza mechanika karawan i ich eskorty. Gracze będą musieli je chronić przed rabusiami oraz potworami, zapewnić też dostawy leków, prowiantu oraz najemników zajmujących się ochroną konwojów. Scenariusz posiada również ograniczony czas gry, zatem można zapomnieć o długiej rozgrywce, polegającej na siekaniu potworów.

Miasto Snów

Scenariusz rozgrywający się na mapie z dodatku Wyspa Strachu. Jest to semi-kooperacja, gdzie każdy z graczy posiada ukryty cel, związany z tytułowym miastem. Jednak aby się do niego dostać, gracze wspólnie będą musieli odszukać fragmenty mapy, a tych mamy aż sześć. W przeciwieństwie do „Pożogi” nastawionej na walkę i szybką akcję, tutaj będzie sporo zadań fabularnych i rozbudowanych kwestii dialogowych. Walki nadal będzie sporo, ale dochodzą zadania, kilka łamigłówek i sporo testów do zdania. Do tego sporo napotkanych przeciwników będzie można pokonać za pomocą dyplomacji. Scenariusz zawiera też dość rozbudowany system transportu morskiego i kilka sekretnych zadań, które aktywują się, jeśli wykonamy konkretne akcje. Wprowadza również mechanikę reputacji bohatera, mającą bezpośredni wpływ na handel (ceny w sklepach), zlecenia oraz sam finał. Scenariusz pojawi się na mojej grupie dla patronów z końcem jesieni tego roku.

W poszukiwaniu dziedzica (tytuł roboczy)

Jest to, póki co, jedyna kampania do Runebound 2, jaką projektuję. Wystartuje zapewne w przyszłym roku, być może nawet z końcem stycznia. Całość jest wstępnie zaprojektowana na 8 scenariuszy, jednak być może pojawią się dwa dodatkowe, będące alternatywnym pociągnięciem fabuły. Gracz będzie mógł przejść całość zarówno jako postać „dobra”, „neutralna” lub „zła”, co wpłynie bezpośrednio na finał oraz to, jak będzie nasz bohater postrzegany. Przy czym droga np. złoczyńcy, nie oznacza, ze musi to stać zawsze w sprzeczności z naszymi poglądami czy kodeksem moralnym. Raczej będzie niosło to niekorzystne skutki dla danej grupy postaci, postrzeganych przez scenariusz jako protagonistów. Całość będzie bardzo mocno nastawiona na fabułę, podejmowanie decyzji moralnych i zdawanie testów umiejętności. Te ostatnie czasem będzie można pominąć walcząc z potworem lub przekupując bohatera NPC. Rozgrywka posiada dwa warianty – solo i dwuosobowy. Dodatkowo potrzebujemy oprócz podstawki, plansz i kart z dodatków Wyspa Strachu, Piaski Al-Kalim oraz fioletowych dodatków, wprowadzając talie graczy. Przydadzą się też figurki z Runewars.

Plany na przyszłość

Na tą chwilę chce się skupić na wyżej wymienionych projektach, bowiem i tak zjedzą mi w sumie około dwóch lat pracy. Może mniej, jeśli uda wygospodarować mi się dodatkowy czas, jeśli jakaś inna gra zejdzie na dalszy plan. Najszybciej pojawi się „Pożoga” oraz „Miasto Snów”, które są od strony fabularnej gotowe, a mechaniki w nich zawarte przetestowane. O wiele więcej czasu zje kampania, bowiem nie tylko jest ogromna w ilości maszynopisu, ale również wymaga sporego skupienia podczas spisywania fabuły, zadań itd. Wiem też, że gra obecnie nie będzie dodrukowywana, ale nadal sporo osób w nią gra. nie ukrywam, że w sporym stopniu pisze ją sam dla siebie i swojej żony, bowiem Runebound 2 to jedna z naszych ulubionych gier. Chcę też w przyszłości, jak już na Patronite będą większe wpływy, zakupić dodatki anglojęzyczne „Mist of Zanga”, „The Frozen Wastes” oraz „Midnight”. Jednak to już bardziej pod takich zagorzałych fanów tej gry, jak ja sam.

 

Jeśli uważasz moją pracę za wartościową, wesprzyj mnie piątakiem. Dla ciebie to jedna cola, dla mnie kolejny krok na przód w mojej pracy.